ja i moje hobby

O mnie

Ja
Piotr D.

Wiek: 24
Hobby: IT, DIY, rower, działka
XMPP: piotrek[na]pioder.pl
Email: piotrek[na]pioder.pl
GG: 6802998

Kalendarz

« Listopad 2017 »
P W S C P S N
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30

Rower

Dystans w sezonie:
  • 2008 - 336 km
  • 2009 - 949,4 km
  • 2010 - 1141,8 km
  • 2011 - 2224,1 km
  • 2012 - 1779,9 km
  • 2013 - 1155,3 km
  • 2014 - 1355,5 km
  • 2015 - 4518,1 km
  • 2016 - 4050,9 km
  • 2017 - 3550,7 km (20.11)

Rekordy:
  • MXS: 73,3 km/h (2.08.15)
  • DST: 282,5 km (28.08.16)
  • AVS: 25 km/h (28.07.15)

GPSies

Grupa Turystyki Rowerowej Politechniki Krakowskiej

Styl

Subskrypcja

RSS Articles
RSS Comments

Licznik odwiedzin

86732

Plażingowo

Kategoria: Rower '17
Wysłano: 19.05.2017 20:20, Edytowany: 02.10.2017 19:14

Siema!
Ostatnio jest coraz cieplej - nic tylko jechać gdzieś na rowerze! Wraz z Łukaszem postanowiliśmy zmotywować Grześka na wspólny wypad. Padło na Kryspinów - można się przejechać i poopalać, a jednocześnie rozpocząć sezon na rekreację nad wodą :D
Urwałem się szybciej z zajęć, aby już przed 12 wyjechać z mieszkania. Mknęliśmy po wałach wiślanych, a następnie nową drogą łączącą DW780 z autostradą wjechaliśmy do Kryspinowa. Jeszcze kawałeczek przez drogi polne i jesteśmy nad Zalewem na Piaskach.
http://blog.pioder.pl/upload/20170519_141502979.jpg
Nad wodą
Ludzi nie było zbyt wielu. W sumie nie ma co się dziwić, do wakacji daleko, normalny dzień pracy. Po prawej od nas byli jacyś Duńczycy lub inna nacja z Beneluksu (nie przysłuchiwaliśmy się). Dopiero później frekwencja zaczęła się poprawiać.
Po dwóch godzinach stwierdziliśmy, że jak na pierwszy raz wystarczy i postanowiliśmy wracać. Tym razem obraliśmy drogę na Olszanicę. Na początku mieliśmy nieco pod górkę, co w połączeniu ze słońcem dało się we znaki. Mimo to mieliśmy krótszą trasę, więc jazda zajęła nam mniej czasu i na mieszkaniu pojawiliśmy się około 16.

Statystyki trasy
DST: 35,204 km
MXS: 49,4 km/h
AVS: 21,3 km/h
TM: 1:39 h
Link Komentarze (0)


NRR #10 - Forty 2/3

Kategoria: Rower '17
Wysłano: 17.05.2017 01:44, Edytowany: 02.10.2017 18:33

Minął tydzień, nastała godzina 20, więc punktualnie wyjechałem wraz z Grupą Rowerową PK na drugi etap wycieczki po CK Twierdzy. Tym razem zaopatrzony w GPS i dokładną lokalizację fortów ruszyłem na czele grupy. Ślad GPX nie był idealny, dlatego musieliśmy cofnąć się w lesie witkowickim i pomknąć szosą. Pierwszy, choć krótki postój zrobiliśmy pod fortem Węgrzce.
http://blog.pioder.pl/upload/20170516_02.jpg
Fort Węgrzce
Dotarliśmy również do fortu Łysa Góra, jednak ogrodzenie obiektu przez dewelopera uniemożliwiało nam zwiedzanie obiektu :( Podobnie było w kilku innych przypadkach. Z ciekawszych atrakcji na trasie były forty Batowice i Mistrzejowice - oba opuszczone i wykorzystywane obecnie jako noclegownie przez bezdomnych.
http://blog.pioder.pl/upload/20170516_03.jpg
Tylne wejście
Nie chcąc przeszkadzać w niełatwej egzystencji obecnym lokatorom, nie eksplorowaliśmy jednego skrzydła obiektu. Natomiast same głosy nadchodzące z oddali, z ciemności potęgowały wrażenie, iż w obiekcie straszy :lol:
http://blog.pioder.pl/upload/20170516_06.jpg
Grupowo w forcie Batowice
Ostatnim obiektem, jaki odwiedziliśmy na trasie był fort Krzesławice - obecnie wykorzystywany jako dom kultury. W tym miejscu postanowiliśmy skrócić trasę i zjechać już bezpośrednio na Kazimierz.
http://blog.pioder.pl/upload/20170516_07.jpg
Na forcie Krzesławice
Podczas powrotu zdarzyła się bardzo nieprzyjemna kraksa. Nie widziałem jej, natomiast łomot podczas zderzenia był nieziemski. Dobrze, że osoba poszkodowana miała kask, że w ogóle nie połamała sobie kończyn. IMO "piłowanie hamulców", wiedząc, że jedzie bezpośrednio za tobą druga osoba jest, lekko mówiąc, szczytem bezmyślności i głupoty.

Statystyki trasy
DST: 46,251 km
MXS: 41,8 km/h
AVS: 16,7 km/h
TM: 2:46 h
Link Komentarze (0)


NRR #9 - Forty 1/3

Kategoria: Rower '17
Wysłano: 10.05.2017 09:49, Edytowany: 19.09.2017 22:11

Na początku sezonu zaproponowałem na forum grupy, aby przemierzyć szlak krakowskich fortów. Razem z Olkiem postanowiliśmy zrealizować trasę w ramach Nocnych Rajdów Rowerowych. Dostałem zielone światło, zrobiłem ślady GPX, wydarzenia na Facebooku, odpowiednią promocję, aż nadszedł dzień wyjazdu.
http://blog.pioder.pl/upload/twierdza_krakow.jpg
Żółto-czarno-żółty szlak Twierdzy Kraków
Wczoraj punktualnie o 20 wyjechaliśmy z Politechniki i kierowaliśmy się w stronę Zwierzyńca. Początkowo plan zakładał zwiedzenie wszelkich dzieł CK Twierdzy w Lesie Wolskim, niestety ze względu na niedawne opady postanowiliśmy skrócić trasę. Ze swoją Nokią nieco gubiłem się na szlaku, jednak udało się nam zahaczyć o fort Skała, Kościuszko, Olszanica i parę innych mniejszych obiektów. Chciałem zobaczyć więcej, jednak grupa była za wstąpieniem gdzieś na wieczorną integrację i ostatecznie wycieczkę zakończyliśmy w Mydlnikach.

Statystyki trasy
DST: 33,853 km
MXS: 50,3 km/h
AVS: 15,5 km/h
TM: 2:11 h

Link Komentarze (0)


Cieszyńska przygoda - dzień 3

Kategoria: Rower '17
Wysłano: 01.05.2017 22:31, Edytowany: 19.09.2017 12:41

Wczorajszy dzień poświęciliśmy praktycznie na zwiedzanie Cieszyna po obu stronach rzeki, seanse kinowe oraz próbowanie wyrobów piwnych. Dzisiaj wstaliśmy gdzieś o 9, zebraliśmy się i ruszyliśmy rowerami...
http://blog.pioder.pl/upload/20170501_03.JPG
Pożegnanie z campingiem
...do Czeskiego Cieszyna! :D Tam wstąpiliśmy jeszcze raz na ostatnie piwko, potem kupiłem Radegasta na drogę i spacerkiem poszliśmy na wzgórze zamkowe odpocząć na bardzo dużym hamaku. Jeszcze jakby tak słońce nie świeciło :lol:
http://blog.pioder.pl/upload/20170501_05.JPG
Na hamaku
Po chwili relaksu udaliśmy się jeszcze na komisariat w celu upewnienia się, czy możemy już jechać ;) Wszyscy trzeźwi, więc ruszamy do Bielska-Białej.
http://blog.pioder.pl/upload/20170501_08.JPG
Jeden z licznych, bardziej stromych podjazdów
Nie było łatwo. Nie dość, że górki konkretne to jeszcze wiało.
http://blog.pioder.pl/upload/20170501_13.JPG
Postój z widoczkami
W połowie drogi dojechaliśmy do Skoczowa.
http://blog.pioder.pl/upload/20170501_14.JPG
Wjazd do Skoczowa
Z racji, że są to okolice Martyny, postanowiła nas zabrać na wzgórze Kaplicówkę. Nie mogę ukryć, że widoki z niej są niezłe :cool:
http://blog.pioder.pl/upload/20170501_16.JPG
Panorama Skoczowa oraz Beskid Śląski z Kaplicówki
Niedługo później Martyna odłączyła się od nas i ruszyła w kierunku domu, my natomiast mieliśmy jeszcze parę kilometrów do BBCity.
http://blog.pioder.pl/upload/20170501_24.JPG
Wjazd do Bielska-Białej
W rynku kupiliśmy kebaba w ramach obiadu. Był znacznie lepszy niż ten w Oświęcimiu.
http://blog.pioder.pl/upload/20170501_25.JPG
Rynek w Bielsku-Białej
Stamtąd ewakuowaliśmy się prosto na dworzec. Zanim jeszcze pociąg nadjechał, zjedliśmy obiad, a w samym pociągu do Krakowa przy piwie podsumowaliśmy naszą trzydniową wycieczkę. Wycieczkę pełną samych pozytywnych wrażeń :cool:
Zmontowałem jeszcze krótki filmik przedstawiający naszą drogę z Krakowa do Cieszyna. Zapraszam do obejrzenia:


Statystyki trasy
DST: 41,416 km
MXS: 49 km/h
AVS: 17,2 km/h
TM: 2:24 h



Łącznie zrobiłem 188 km w trzy dni, zaliczając przy tym 17 nowych gmin :cool:

Pozdrowienia dla Martyny, Moniki, Karola oraz Wojtka :cool:
Link Komentarze (0)


Cieszyńska przygoda - dzień 1

Kategoria: Rower '17
Wysłano: 29.04.2017 21:53, Edytowany: 17.09.2017 12:37

Cześć,
Można powiedzieć, że również w tym roku nakręciłem się na udział w akcji "Rowerem na Rajd", jednak ta nie została przeprowadzona. Myślałem, że majówkę spędzę w domu, ale kilka dni temu dostałem cynk że jest wycieczka do Cieszyna. Użyłem najcięższej broni na przeziębienie i w sobotę byłem gotowy do wyjazdu :cool:
Ruszyliśmy z rana koło 9 w składzie: Martyna, Monika, Karol, Wojtek i ja. Pogoda początkowo nie zapowiadała się najlepiej.
http://blog.pioder.pl/upload/20170429_01.JPG
Przez bulwary nie dało się przejechać. Ostatnie ulewy spowodowały lokalne podtopienia. Zdecydowanie, przepychanie roweru z całym rynsztunkiem po mokrej trawie nie należało do najprzyjemniejszych rzeczy.
http://blog.pioder.pl/upload/20170429_02.JPG
Zalany bulwar Rodła pod Mostem Dębnickim w Krakowie
Generalnie trasę ustalaliśmy na bieżąco, nie mieliśmy jakiegoś konkretnego śladu. Większość drogi do Oświęcimia pokonaliśmy Wiślaną Trasą Rowerową
http://blog.pioder.pl/upload/20170429_07.JPG
Na wałach w ciągu WTR
W międzyczasie trafiliśmy pod jakiś fajny dworek(?)
http://blog.pioder.pl/upload/20170429_12.JPG
Najgorzej jednak jechało się pod Oświęcimiem. Mknęliśmy między stawami (cały czas WTR), w praktyce jednak ciągle przez błoto, kałuże - no za**pie krótko mówiąc.
http://blog.pioder.pl/upload/20170429_14.JPG
Taka droga to i tak super ścieżka. Ostatecznie zatrzymaliśmy się w rynku na obiad - kebaba :lol:
http://blog.pioder.pl/upload/20170429_17.JPG
Pod kebsem
Zaopatrzeni w solidny zapas energii pomknęliśmy w kierunku Brzeszcz. Piękny asfalcik, aż miło było pędzić :) Oczywiście, robiliśmy sobie krótkie przerwy i pod sklepami i na odpoczynek.
http://blog.pioder.pl/upload/20170429_21.JPG
Dojechaliśmy do Goczałkowic. Patrzymy - roboty drogowe. Mieszkańcy powiedzieli nam, że nie ma problemu i przejedziemy. Nie wspomnieli że najpierw jednak utopimy się w błocie. Oczywiście, im dalej tym gorzej, aż natrafiliśmy na glinę i samochód, który ugrzązł na dobre. Zaoferowaliśmy pomoc - w końcu skoro jesteśmy i tak cali uwaleni z błota to co nam szkoda? :lol: Auto udało się wyciągnąć, natomiast nie rozumiem "gimbazy" z tylnych siedzeń - zamiast ruszyć tyłek i pomóc rodzicom wypchać auto to usłyszeliśmy tekst "Reeboki nam się ubrudzą". Nosz k@#$a... Po wyeksmitowaniu dzieciaków akcja zakończyła się powodzeniem. Przypadkowo nagrałem całą akcję moją kamerką, zapraszam do obejrzenia filmiku:

Na szczęście państwo z samochodu okazali się łaskawi na tyle, że zwrócił nam się koszt kebaba. Żyć, nie umierać :)
http://blog.pioder.pl/upload/20170429_24.JPG
Na zaporze w Goczałkowicach
Za zaporą przed laskiem zrobiliśmy sobie przerwę. Mega klimatyczne miejsce i szczerze je polecam. Natomiast oznaczenie mają fatalne. W rzeczywistości mieliśmy do pokonania 31 km.
http://blog.pioder.pl/upload/20170429_26.JPG
Sam lasek okazał się fajny, my oczywiście musieliśmy zjechać i tłukliśmy się cały czas po płytach betonowych. W końcu jednak dotarliśmy do asfaltu. Powoli dzień ustępował nocy.
http://blog.pioder.pl/upload/20170429_27.JPG
Elementy odblaskowe na drzewach rosnących bezpośrednio przy asfalcie
Każdy powoli miał dość takiego dystansu. Jedni narzekali na swoje cztery litery, inni byli już padnięci samym czasem jazdy. Mi natomiast zaczął dokuczać ból po zewnętrznej stronie kolana, dlatego postanowiłem się oszczędzać.
Zapomniałem dodać, że w Oświęcimiu Martyna zadzwoniła do swojego taty, aby dowiózł nam namiot i parę jej fantów (mieszka w Skoczowie). Nie dowierzając, że dojedziemy założyliśmy się z nim o to, iż do Cieszyna dotrzemy przed godziną 22. Zakładu nie przyjął, natomiast wyczaił nas po drodze i zabrał nasze wszystkie rzeczy. Jadąc "na lekko" pomknęliśmy tak szybko, jakbyśmy dopiero wsiedli na rowery. W Cieszynie byliśmy mocno przed 10 w nocy :lol: Najbardziej jednak zniszczyła nas górka wp****olu (druga, pierwsza w samym Cieszynie też lekka nie była) tuż przed samym kempingiem do tego stopnia, że Monika, która całą drogę przodowała zdecydowała się zejść z roweru :D Na miejscu wyszło, że tato Martyny jest fair i zostawił nam po browarku. Bomba!
Właściciel kempingu, pan Czesław okazał się bardzo sympatycznym i rozmownym człowiekiem. Pokazał nam kącik sanitarny, miejsce gdzie możemy zjeść, powiedział o festiwalu filmowym w Cieszynie. Podczas rozbijania namiotów zaczęło kropić, do tego zrobiło się chłodno. Wyczailiśmy, że za łazienką jest zapuszczony warsztat. Długo się nie zastanawiając, po wypiciu piweczka przenieśliśmy nasze karimaty i śpiwory do pomieszczenia, zabarykadowaliśmy się i poszliśmy spać. Dobranoc! :)

Statystyki trasy
DST: 144,29 km
MXS: 50,6 km/h
AVS: 17,8 km/h
TM: 8:04 h

Link Komentarze (0)



Powered by sBLOG XHTML 1.0 Strict PHP CSS
Cytowanie wypowiedzi oraz kopiowanie zdjęć z bloga bez informacji o źródle surowo zabronione!
Lokalny czas: 22.11.2017 10:00 GMT+1

Powered by sBLOG © 2006 Servous
Theme & mods: 2008-2017 © PioDer