ja i moje hobby

O mnie

Ja
Piotr D.

Wiek: 24
Hobby: IT, DIY, rower, działka
XMPP: piotrek[na]pioder.pl
Email: piotrek[na]pioder.pl
GG: 6802998

Kalendarz

« Luty 2018 »
P W S C P S N
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28

Rower

Dystans w sezonie:
  • 2008 - 336 km
  • 2009 - 949,4 km
  • 2010 - 1141,8 km
  • 2011 - 2224,1 km
  • 2012 - 1779,9 km
  • 2013 - 1155,3 km
  • 2014 - 1355,5 km
  • 2015 - 4518,1 km
  • 2016 - 4050,9 km
  • 2017 - 3637,5 km

Rekordy:
  • MXS: 73,3 km/h (2.08.15)
  • DST: 282,5 km (28.08.16)
  • AVS: 25 km/h (28.07.15)

GPSies

Grupa Turystyki Rowerowej Politechniki Krakowskiej

Styl

Subskrypcja

RSS Articles
RSS Comments

Licznik odwiedzin

88739

Rowerem przez Podkarpacie

Kategoria: Blog/Serwer
Wysłano: 11.01.2011 21:35

Wczoraj podczas rozmowy na Gajimie, Mnichu zaproponował cykl wyjazdów o dźwięcznej nazwie Rowerem przez Podkarpacie. Założenie jest takie, że jeździmy w różne miejsca rekreacyjnie: zwiedzając, podziwiając. Po prostu dobrze się bawić! :cool:
Inicjatywa jest spoko. Powstały pierwsze pomysły, trasy oraz ogólna organizacja.
Wyjazdy byłyby cykliczne. Oznacza to wyjazd w teren co kilka dni/tygodni.
Wyjeżdżamy przykładowo o 8. Od tego czasu jedziemy sobie w wyznaczonym przez nas kierunku, nie jadąc nie wiadomo z jakimi szybkościami, ale tak, aby podziwiać krajobraz podczas jazdy. Trasy oczywiście wyznaczamy według zasady: mierz siły na zamiary. To nie może wyglądać tak, że przez złe zaplanowanie ktoś z nami nie mógłby dojechać.
Planowane trasy oczywiście zaczynamy od jakiś "lekkich". Z racji przejeżdżanych kilometrów można wyjeżdżać dalej, ale tak, aby mieć dość sił na powrót :)
Podczas wycieczek przewidujemy (oczywiście, w zależności od miejsca) zwiedzanie, posiłek (najprawdopodobniej ognisko). Jest to doskonała okazja na integrację. Powrót (w zależności od oddalenia się) do wieczora. Ma być miło, wesoło no i przyjemnie.

Wpadłem na pomysł własnych koszulek z napisem jak w temacie. Pod spodem można jeszcze dopisać "Przemyśl Bike Team", żeby podkreślić, skąd jesteśmy ;)

Zapraszam do dyskusji. :)
Link Komentarze (2)


Drukowanie do pliku PDF pod Debianem

Kategoria: IT
Wysłano: 11.01.2011 20:24

Odnosząc się do TEGO wpisu postanowiłem napisać poradnik, jak szybko zainstalować drukarkę PDF pod Debianem. Oczywiście, instrukcja jest jak najbardziej adekwatna do systemów opartych na nim. Jedziemy z tym koksem
  • Po pierwsze musimy mieć zainstalowany serwer drukarek cups. Jeżeli go nie mamy, trzeba zainstalować (aptitude install cups)
  • W następnej kolejności należy zainstalować dodatek do cupsa - drukarkę pdf:
    root@piter-laptop:~# aptitude install cups-pdf
    Następujące NOWE pakiety zostaną zainstalowane:
    cups-pdf
    0 pakietów aktualizowanych, 1 instalowanych,
    0 do usunięcia i 308 nie aktualizowanych.
    Do pobrania 45,6 kB archiwów. Zajęte po
    rozpakowaniu: 283 kB.
    Pobieranie:1 http://ftp.pl.debian.org/debian/
    squeeze/main cups-pdf i386 2.5.0-16 [45,6 kB]
    Pobrano 45,6 kB w 0s (75,1 kB/s)
    Zaznaczenie poprzednio niezaznaczonego pakietu cups-pdf.
    (Odczytywanie bazy danych ... 158906 files
    and directories currently installed.)
    Rozpakowanie cups-pdf (z .../cups-pdf_2.5.0-16_i386
    .deb) ...
    Konfigurowanie cups-pdf (2.5.0-16) ...
    Reloading Common Unix Printing System: cupsd.

  • Następnym krokiem jest wejście na stronę administracyjną CUPS'a, domyślnie jest to adres http://localhost:631
  • Następnie przechodzimy w zakładkę Drukowanie. Jeżeli pojawi nam się drukarka PDF mamy ją już zainstalowaną i możemy drukować :cool:
    http://blog.pioder.pl/upload/printers_pdf.png
    Prawidłowo zainstalowana drukarka
  • Może się zdarzyć, że nie zobaczymy jej tam. W takim razie musimy ją ręcznie dodać. Przechodzimy na zakładkę Administracja, następnie Dodawanie drukarki. Z listy wybieramy CUPS-PDF (Virtual PDF Printer)
    http://blog.pioder.pl/upload/add_pdf_printer.png
    Dodawanie drukarki do systemu
    Po wciśnięciu przycisku Kontynuuj oraz ustawieniu ustawień nazwy mamy już gotową, w pełni sprawną drukarkę PDF.


Pozdrawiam
Link Komentarze (0)


Podsumowanie sezonu rowerowego 2010

Kategoria: Rower '10
Wysłano: 30.12.2010 16:07

Stało się, dzisiaj przedostatni dzień roku, idealny na podsumowanie. Tym razem nie chcę przynudzać, więc postaram się streścić i w kilku słowach ująć to, co było. Zaczynamy :p

Na feriach zimowych przygotowałem rower do jazdy. Smarowanie, dokręcenie kierownicy i parę innych rzeczy, które trzeba było wykonać po ubiegłorocznym sezonie 2009.

Określę teraz, co jest dla mnie sezonem rowerowym. Czas, kiedy jeżdżę z licznikiem, pokrywający się z czasem, kiedy większość rowerzystów wsiada na swoje jednoślady. Mając już dopowiedziane pewne rzeczy, mogę przejść do sedna :cool:

Początki
Pierwsza jazda była z przypadku - 1 marca. Nie miałem innego środka transportu. Dziwne uczucie, po prawie pół roku wsiadać na rower. W końcu nieprzyzwyczajenie i jadąc 15km/h czuło się szybkość :D
http://blog.pioder.pl/upload/ja-rower-aksmanice.jpg
Początki sezonu
Sezon rozpocząłem 20 marca. Wybrałem się wtedy z Damianem do Aksmanic. Postąpiłem trochę głupio, że Mnichowi nie dałem z nami jechać - dlatego on rozpoczął dzień później. Było ciężko, ogólnie wiosna zaczynała się bardzo powoli. Zimno, nieprzyjemnie, ale miałem sporo chęci.
W kolejnym okresie czasu zauważyłem, że nie da się jeździć. To już nie gimnazjum, że mogłem sobie pozwolić na wypady. Gdzieś tam w międzyczasie byłem na Winnej, a następnie na Zniesieniu. Z rowerem w porządku. Następnie ulewy, powodzie, nie zachęcały do jazdy. Raz skusiłem się jechać w deszczu to przemokłem jak kura. Szkoda ciuchów :p

Środek sezonu
Rozpoczęły się wakacje, czas wolności, odpoczynku i nabijania kilometrów :cool:
http://blog.pioder.pl/upload/20100611.jpg
Na trasie w Rożubowicach
Trasę, jako tą pierwszą w ciepłe dni była droga na Rożubowice. Zabrałem się wtedy z dziewczynami. Miałem trochę problemów z rowerem, ale jakoś sobie poradziłem. Szkoda, że tak krótko.
Później coraz gorzej. Głównie jeździłem sam. W ramach treningu trasa Przemyśl->Siedliska->Rożubowice->Fredropol. Kolejną taką był wyjazd do Huwnik. Nikt nie mógł lub nie chciał ze mną pojechać :( Szkoda, bo było naprawdę super.
Późniejszy czas to wypady po mieście lub na Zniesienie. Co prawda, nie tyle co w sezonie 2008 (gdzie były wtedy podstawą mojej jazdy :p), ale zawsze coś. Sporo kilometrów nabiłem również podczas wypadów na działkę - łącznie byłem na niej rowerem 55 razy!. Daje to dystans 385 km!
http://blog.pioder.pl/upload/rower_przyczepka.jpg
Rower z przyczepką
Wiele z tych wyjazdów to również kursy z przyczepką do roweru. Skatowałem ją strasznie, trzeba było wymieniać opony. W końcu ok. 90 km dla samoróbki to nie tak mało.
Z tras, które osiągnąłem to wycieczka do Krasiczyna z Marzeną (28 km) oraz w celu zrobienia fotek na baner w okolice Młodowic (z Damianem). Jakoś jednak nie ma tego na blogu, nie wiem, dlaczego o tym zapomniałem.

Schyłek jazdy
Po powrocie do szkoły nie miałem kompletnie czasu na jakiekolwiek dalsze podróże. Dopiero wtedy wybrałem się z Mnichem na pierwszy dystans (działka) - jechał wtedy z kulami przymocowanymi do roweru :roll:
http://blog.pioder.pl/upload/rower_20101023.jpg
Rower - stan obecny (przed zimą)
Największą radością było osiągnięcie 1000 km na krótkiej, nocnej trasie. Ostatnim, większym dystansem był tak naprawdę wyjazd do Orłów. O dziwo, zaczęło wiać dopiero jak wracałem. Podróże trasą 77 to męka.

Myślę, że czas na małe zebranie wszystkiego. Zacznę od napraw.
Obyło się bez większych napraw. Wymieniałem klocki hamulcowe (dla bezpieczeństwa), smarowałem suport, wymiana sterów oraz kupno obręczy dwukomorowej do przedniego koła. Nowością był zakup kuferka - podniosłem estetykę roweru, a zamek pozwala mi na zostawienie swoich rzeczy podczas postojów, np. obok sklepu.
Jeżeli chodzi o jazdę - super! Udało mi się wykręcić w sezonie 1141 km!!! Jest to mój rekord. Po tym czasie, prawdopodobnie zrobiłem jeszcze ponad 30 km. Już od dawna jeżdżę bez licznika. W tym roku nie "zaliczyłem" paru tras, m.in: Medyka (nie jeździłem z Mnichem) oraz na fort XV Borek i I Salis Soglio.

Jakie plany na 2011 rok? Prawdopodobnie rower :) Ale nie wygląda to za ciekawie :( Mam małe pęknięcie tylnej widełki. Czeka mnie remont ramy (ze spawaniem) albo nowa, ze sklepu. Być może, zdecyduję się na to drugie rozwiązanie, ale z tym trzeba poczekać do ferii.

Tegoroczne rekordy:
AVS: 20,6 km/h (11.07.2010 "objazdówka" )
DST: 56,777 km (16.07.2010 - Huwniki)
MXS: 52,7 km/h (10.08.2010 - Młodowice)

Chciałbym podziękować wszystkim, który ze mną jeździli, a mianowicie: Aśce, Marzenie, Adrianowi, Damianowi, Kubie oraz Mnichowi

Sezon 2010 uważam za zakończony!
Link Komentarze (0)


PHP Lekcja III

Kategoria: IT
Wysłano: 09.12.2010 19:41

Cześć!
Udało mi się dość do laptopa, chociaż nie wiem, jakie będą tego skutki. Wrzucam dzisiaj wczorajszy projekt z informatyki.

Dostęp do tajnej treści za pomocą logowania oraz sesji
Przed jakimkolwiek kodem HTML:
<?php
session_start();
?>

w sekcji <body> strony:
<?php
if (!isset($_SESSION['zalogowany']))
{
$_SESSION['zalogowany'] = false;
}

if (isset($_POST['login'], $_POST['haslo']))
{
if (($_POST['login']=='pioder')
and ($_POST['haslo']=='serwer'))
{
$_SESSION['zalogowany'] = true;
}
else
{
echo 'wpisz poprawne dane!<br>';
}
}

if ($_SESSION['zalogowany']===false)
{

echo '
<form action="strona.php" method="POST">
Login: <input type="text" name="login"><br />
Hasło: <input type="password" name="haslo"><br />
<input type="submit" value="Zaloguj">
</form>
';
}
else
{
echo '
Nasza tajna tresc strony
<!-- tutaj wstaw tresc strony -->
';
}
?>


Było tylko tyle. Bardzo proszę te osoby, których nie było o przerobienie sobie tego przykładu.
Pozdro
Link Komentarze (0)


Praca na Linuksie

Kategoria: IT
Wysłano: 05.12.2010 21:53

Zainspirowany wpisem Bryły na jego blogu (LINK) postanowiłem dzisiaj poruszyć temat tego systemu. Jak możemy przeczytać, autor postanowił przejść na darmowe aplikacje. Brawa dla niego - promujmy wolne oprogramowanie, a także - nie ma sensu się narażać.
Najtrudniej będzie mi się rozłączyć z pakietem Office i systemem XP.

Nikt nikomu nie każe rozstawać się z tym systemem :) Zakładamy, że do prac typowych, Linux nam wystarcza, a w mega problemach potrzebujemy Windowsa. Mamy kilka rozwiązań:
  • Win jako drugi system na komputerze. W ramach potrzeb po prostu restartujemy komputer i przechodzimy na "okienka".
  • Drugi komputer. Przyjmijmy, że nasze rodzeństwo gra i siedzi na systemie MS. Wtedy możemy grzecznie poprosić o godzinkę, aby sobie "coś tam" zrobić.
  • Ostatni mój pomysł - obraz z systemem na wirtualnej maszynie (np. VirtualBox). W ramach potrzeb uruchamiamy jakby wirtualnego peceta, w którym ładuje się nasz system. Możemy na nim normalnie pracować. Szybkość działania będzie jednak zależna od tego, jaki mamy pecet. Musimy pamiętać, że ładujemy dwa systemy, więc użycie pamięci i dysku będzie spore. Nie wiem też, jak z grami i akceleracją.

Jeżeli chodzi o mnie to w tej chwili na moim sprzęcie (tj. laptop), nie ma już wcale okienek od MS. Do mojej codziennej pracy Linux w zupełności wystarcza, nie muszę obawiać się o wirusy, reinstalacje itd. Niektóre rzeczy są łatwiejsze do skonfigurowania, niektóre trudniejsze. Na początku, kiedy poznawałem ten system po prostu dużo wyszukiwałem w Google, kombinowałem, w końcu personalizując dla siebie system. Najważniejsze się nie frustrować za szybko i dużo szukać :)

Życzę wszystkim miłej nocki ;)
Link Komentarze (1)



Powered by sBLOG XHTML 1.0 Strict PHP CSS
Cytowanie wypowiedzi oraz kopiowanie zdjęć z bloga bez informacji o źródle surowo zabronione!
Lokalny czas: 21.02.2018 20:14 GMT+1

Powered by sBLOG © 2006 Servous
Theme & mods: 2008-2017 © PioDer