ja i moje hobby

O mnie

Ja
Piotr D.

Wiek: 27
Hobby: IT, DIY, rower, działka
XMPP: piotrek[na]pioder.pl
Email: piotrek[na]pioder.pl
GG: 6802998

Kalendarz

« Maj 2022 »
P W S C P S N
1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31

Rower

Dystans w sezonie:
  • 2008 - 336 km
  • 2009 - 949,4 km
  • 2010 - 1141,8 km
  • 2011 - 2224,1 km
  • 2012 - 1779,9 km
  • 2013 - 1155,3 km
  • 2014 - 1355,5 km
  • 2015 - 4518,1 km
  • 2016 - 4050,9 km
  • 2017 - 3637,5 km
  • 2018 - 2661,3 km
  • 2019 - 2190 km
  • 2020 - 2327,9 km

Rekordy:
  • MXS: 74,2 km/h (8.04.18)
  • DST: 304,6 km (31.05.18)
  • AVS: 25,2 km/h (28.05.18)

GPSies

Grupa Turystyki Rowerowej Politechniki Krakowskiej

Styl

Subskrypcja

RSS Articles
RSS Comments

Licznik odwiedzin

170657

Z kuzynką

Kategoria: Rower '12
Wysłano: 16.09.2012 16:30

Obiecałem swojej kuzynce, która zatrzymała się u babci na dłużej, że pojedziemy razem gdzieś na rowerkach.
Plan miałem zacny: trzy forty - jeden dzień. Chciałem pojechać na Borek, Salis-Soglio i Łuczyce, jednak Adrian nie mógł długo jeździć to raz, a dwa kuzynki bus jechał wieczorem nie mogliśmy sobie pozwolić na dłuższą trasę. Zredukowałem ją zaledwie do fortu w Łuczycach. Razem z nami jechał również Adrian :)
Wyruszyliśmy o 16:30 standardową, chyba najkrótszą drogą, przez Krówniki. Nie było większych problemów. Dotarliśmy do Łuczyć i po przejechaniu prawie całej wioski odbiliśmy w lewo na ścieżkę i czarny szlak. Później już prowadzenie roweru pod górę.
Najpierw ja i Adrian, a Kuzynka gdzieś z tyłu. Oprócz nachylenia problematyczne stała się również mocno zarośnięcia ścieżka z rzepami, które chwytały się dresowego ubioru. Po wejściu na górę kuzynka nie była zachwycona, ale przecież chciała pojeździć na rowerze i pochodzić po górach? :D
Pokazaliśmy jej fort, panoramę z kilku stron, w ruch poszły aparaty robiąc kilkanaście fotek :)
http://blog.pioder.pl/upload/15092012_01.JPG
Widoki z fortu
Zjeżdżaliśmy już normalnie, drogą polną, która niespełna sto lat temu prowadziła do obiektu. W niektórych momentach było trochę błota, a co za tym idzie - słaba przyczepność. Wracamy.
Postanowiłem, iż przejedziemy kładką i wrócimy przez Nehrybkę. Jednakże, na skrzyżowaniu dróg polnych po drugiej stronie Wiaru stwierdziliśmy, że odwiedzimy znajome w Malhowicach, a kuzynka zatrzyma się u mnie i pojedzie jutro. Skręcamy w lewo i kręcimy do Stanisławczyka :p
http://blog.pioder.pl/upload/15092012_08.JPG
Przechadzka po obiekcie
W okolicach przejazdu kolejowego zaczął nas gonić pies, ale uciekliśmy, później nie mieliśmy takich przygód.
W Malhowicach spędziliśmy około godzinę. Niestety, zrobiło się ciemno i tylko ja miałem oświetlenie na rowerze, kuzynka trzymała w ręku latarkę :lol:
Jechaliśmy nieco po ciemku, ale droga była prosta, więc nie było innych większych kłopotów :) Zauważyliśmy, że na krzyżówce w Przemyślu stoi drogówka, a my byliśmy słabo widoczni, dlatego postanowiliśmy jechać w prawo i do Przemyśla dotrzeć przez Nehrybkę.
Hm, miało być kilkanaście kilometrów, bo nikt zbytnio czasu nie miał i jeden fort, a wyszło ponad trzydzieści i dużo dłużej, niż przewidywałem :p

Statystyki trasy
DST: 31,621 km
MXS: 46,8 km/h
AVS: 15,1 km/h
TM: 2:06 h



Pozdrowienia dla kuzynki i Adriana :cool:
Link Komentarze (0)


Komentarz postu
Nazwa
E-mail
Strona domowa
Komentarz
Jeżeli chcesz kontynuować, przepisz kod z obrazka.


Powered by sBLOG XHTML 1.0 Strict PHP CSS
Cytowanie wypowiedzi oraz kopiowanie zdjęć z bloga bez informacji o źródle surowo zabronione!
Lokalny czas: 28.05.2022 05:55 GMT+1

Powered by sBLOG © 2006 Servous
Theme & mods: 2008-2017 © PioDer