ja i moje hobby

O mnie

Ja
Piotr D.

Wiek: 25
Hobby: IT, DIY, rower, działka
XMPP: piotrek[na]pioder.pl
Email: piotrek[na]pioder.pl
GG: 6802998

Kalendarz

« Wrzesień 2018 »
P W S C P S N
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30

Rower

Dystans w sezonie:
  • 2008 - 336 km
  • 2009 - 949,4 km
  • 2010 - 1141,8 km
  • 2011 - 2224,1 km
  • 2012 - 1779,9 km
  • 2013 - 1155,3 km
  • 2014 - 1355,5 km
  • 2015 - 4518,1 km
  • 2016 - 4050,9 km
  • 2017 - 3637,5 km
  • 2018 - 2433,8 km (13.09)

Rekordy:
  • MXS: 74,2 km/h (8.04.18)
  • DST: 304,6 km (31.05.18)
  • AVS: 25,2 km/h (28.05.18)

GPSies

Grupa Turystyki Rowerowej Politechniki Krakowskiej

Styl

Subskrypcja

RSS Articles
RSS Comments

Licznik odwiedzin

96674

Podsumowanie sezonu rowerowego 2017

Kategoria: Rower '17
Wysłano: 30.12.2017 00:12, Edytowany: 11.02.2018 18:30

Siema!
Mówi się, że człowiek uczy się na błędach, aby ich nie popełniać w przyszłości. Jak jednak pokazał czas, ta zasada nie zadziałała u mnie zbyt dobrze...
Rok temu (w 2016) miałem duży poślizg z wpisami i podsumowaniem, natomiast w 2017 początkowo wpisy udawało mi się dodawać w miarę regularnie, jednak od czasu wycieczki do Cieszyna (i konieczności złożenia filmiku) cała strategia runęła jak domek z kart. Sytuacji nie ułatwiał fakt, że pracowałem nad magisterką, zmieniałem lokum po studiach oraz byłem na etapie poszukiwania pracy. Gdzieś we wrześniu "obudziłem się" i dokończyłem wpisy z majówki, stworzyłem sobie listę tematów do ogarnięcia i od listopada, małymi krokami, nadrabiałem wszystkie swoje zaległości, również związane z blogiem. Do dzisiaj. Na szczęście już wszystko za mną i mogę w końcu poświęcić chwilę na podsumowanie ubiegłego sezonu rowerowego. To lecimy! :cool:

http://blog.pioder.pl/upload/20180211_01.jpg

Rok 2017 w liczbach
Łączny dystans: 3637,5 km (z tego 61% to trasy)
Łączny czas jazdy: 205 h i 49 min
Liczba planowanych wycieczek: 39 (śr. prędkość - 18,15 km/h, śr. dystans - 57,005 km)
Dni "z rowerem": 154
Zaliczonych gmin: 52

Pod względem wycieczek sezon MEGA, do tego dwie kilkudniowe wyprawy rowerowe. Trochę niedosytu czuję w kwestii liczby samej liczby tras i regularności. Prawie całe wakacje nie jeździłem. Nie odwiedziłem "moich" miejsc na ojcowiźnie, z wyjątkiem czterech wyjazdów. Nie było na to czasu :( De facto, w 2017 roku wycieczek było rekordowo dużo (co zresztą widać na blogu, przekładając się na 41 wpisów w kategorii Rower '17), niemniej jednak lwia część to Nocne Rajdy Rowerowe, z których sporo to krótkie dystanse za miasto, takie rekreacyjne przejażdżki.
Oczywiście, pewnie trochę przesadzam, ponieważ w minionym sezonie działo się wiele pozytywnych rzeczy: wyjątkowo intensywny kwiecień (654 km), intensywny marzec (501 km), maj (519 km) i wrzesień (501 km). Przez brak odpowiedniego rozciągania i ćwiczeń pod koniec maja nabawiłem się prawdopodobnie ITBS (które w końcu odpuściło na wakacjach po rolowaniu i odpoczynku). Czas zacząć dbać o siebie :D
W ubiegłym roku postanowiłem sobie zrobić mapkę gmin do kolorowania - to taki "namacalny" dowód gdzie byłem i gdzie jeszcze chcę wyruszyć. A nie ukrywam: po otrzymaniu pracy, przy braku tej całej otoczki studiów, widma zaliczeń, kolokwiów chciałbym zwiedzić jeszcze wiele miejsc na swoich dwóch kółkach :) Planuje położyć nacisk przede wszystkim na jazdę rekreacyjną; do biura mam bardzo blisko, przez co wyciąganie roweru, jazda, zabezpieczenie go pod firmą trwałoby dłużej niż spacer.

http://blog.pioder.pl/upload/20171206_01.jpg
Pod koniec roku na Mikołajki mogłem poznać "na żywo" jednego ze swoich idoli rowerowych - księdza Witka Bednarza, o którym wspomniałem dwa lata temu. Moje pomysły i wycieczki przy jego to nic, zresztą kibicuje mu również w tym roku, gdyż przed nim ambitna wyprawa :)

A jakie mam plany na ten rok? Przede wszystkim dobrze się bawić :) Jestem młodym pracownikiem, nie wiem, na ile będę miał czasu jeździć. Na pewno bardzo zależałoby mi na dokończeniu Rowerem po Pomorzu, odcinek Słupsk (Jarosławiec) - Hel i zdobyciu reszty pieczątek. Nauczyłem się jednak, że nie warto planować zbyt długoterminowo i zbyt dużo, ponieważ jest wiele czynników niezależnych od nas (choćby pogoda), które skutecznie mogą pokrzyżować najlepsze zamiary.

Na koniec chciałbym podziękować osobom, z którymi spędzałem czas podczas jazdy na rowerze oraz życzyć wszystkim, aby ten 2018 rok był jeszcze lepszy od poprzedniego: wysokiej formy, super wycieczek, bezawaryjnego sprzętu oraz świetnej pogody :cool:

Pozdrawiam
Link Komentarze (0)



Powered by sBLOG XHTML 1.0 Strict PHP CSS
Cytowanie wypowiedzi oraz kopiowanie zdjęć z bloga bez informacji o źródle surowo zabronione!
Lokalny czas: 20.09.2018 00:07 GMT+1

Powered by sBLOG © 2006 Servous
Theme & mods: 2008-2017 © PioDer