ja i moje hobby

O mnie

Ja
Piotr D.

Wiek: 25
Hobby: IT, DIY, rower, działka
XMPP: piotrek[na]pioder.pl
Email: piotrek[na]pioder.pl
GG: 6802998

Kalendarz

« Maj 2017 »
P W S C P S N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

Rower

Dystans w sezonie:
  • 2008 - 336 km
  • 2009 - 949,4 km
  • 2010 - 1141,8 km
  • 2011 - 2224,1 km
  • 2012 - 1779,9 km
  • 2013 - 1155,3 km
  • 2014 - 1355,5 km
  • 2015 - 4518,1 km
  • 2016 - 4050,9 km
  • 2017 - 3637,5 km
  • 2018 - 1457 km (1.06)

Rekordy:
  • MXS: 74,2 km/h (8.04.18)
  • DST: 304,6 km (31.05.18)
  • AVS: 25,2 km/h (28.05.18)

GPSies

Grupa Turystyki Rowerowej Politechniki Krakowskiej

Styl

Subskrypcja

RSS Articles
RSS Comments

Licznik odwiedzin

91925

Jura instant

Kategoria: Rower '17
Wysłano: 29.05.2017 00:02, Edytowany: 12.11.2017 23:15

Jakiś czas temu na fanpage Grupy Turystyki Rowerowej PK pojawiła się informacja o pierwszej wyprawie rowerowej (czyli kilkudniowym kręceniu na rowerze) wzdłuż Szlaku Orlich Gniazd. Początkowa ekscytacja przegrała z wolnym czasem. Wiedziałem, że w piątek nie wyjadę, jak wyszło w międzyczasie w sobotę również zajmowałem się projektem do pracy magisterskiej. W niedzielę wpadłem jednak na iście szatański plan dojechać do Częstochowy i razem z ekipą wrócić pociągiem do Krakowa. W końcu ile można siedzieć przy komputerze nad magisterką, tym bardziej, że pogoda za oknem zupełnie nie motywowała do spędzania czasu w domu?
Wyjechałem tuż przez 10 z mieszkania jadąc już oklepaną trasą, tj. Ojców, Sułoszowa, Olkusz i dalej w kierunku Kluczy.
http://blog.pioder.pl/upload/20170528_01.JPG
W Pieskowej Skale
Żar lał się z nieba, natomiast ja trzymałem dość szybkie tempo, tj. między 22-25 km/h, chcąc w ten sposób nadrobić dwa dni kręcenia reszty ekipy. Mogę śmiało powiedzieć, że to najszybsza z moich wycieczek na czarnym Magnumie. Pierwszą, w pełni zasłużoną dłuższą przerwę zrobiłem na punkcie widokowym Czubatka - rok temu widziałem Pustynię Błędowską z Chechła (Dąbrówki), a tutaj jeszcze nie byłem.
http://blog.pioder.pl/upload/20170528_07.JPG
Z Pustynią Błędowską w tle
Po drugim śniadaniu ruszyłem dalej, utrzymując wysokie tempo. W Ogrodzieńcu, w okolicy 66 kilometra zadzwoniłem do Olka. Okazało się, że aktualnie ekipa odpoczywa w Mirowie i proponują, abym dołączył do nich - miałem mieć około 20 kilometrów, więc niecała godzinka i byłbym na miejscu.
Faktycznie miałem prawie 30. Troszkę kluczyłem, choć przez Zawiercie przejechałem bez problemu. Do tego we znaki dała mi kontuzja prawego kolana - podczas intensywnego kręcenia pod górę czułem jakby promieniujący ból od kolana po stronie zewnętrznej w górę i dół nogi, powodując jej "zesztywnienie". Niestety, objawy wyglądają na ITBS i już do końca wycieczki musiałem na siebie uważać :( Najgorzej, że jeżdżę z wysoką kadencją, więc nie obciążam kolan, a na poprzednich wycieczkach nie miałem podobnych problemów. Trasę około 92,5 km przejechałem ze średnią prędkością 22,6 km/h. Wtedy dopiero poczułem solidne zmęczenie, chociaż najgorsza była myśl o tym, że to nie koniec wycieczki.
http://blog.pioder.pl/upload/20170528_08.JPG
Pod zamkiem w Mirowie
Dalsza część eskapady wyglądała nieco spokojniej. Ja byłem wykończony gonitwą, reszta dwoma dniami jazdy, upałem i deficytem snu. W każdym razie nie czułem się gorszy :)
Został nam ostatni zamek na trasie, więc skierowaliśmy się do Olsztyna (tego na Śląsku).
http://blog.pioder.pl/upload/20170528_12.JPG
W Olsztynie
Kilka osób wybrało się na zamek, my natomiast ruszyliśmy powoli do Częstochowy. Co ciekawe, na Jurze ludzie wznosili wszystko co się dało z wapienia - domy, kapliczki, kościoły, ogrodzenia etc. Niestety, nie zrobiłem fotografii :( Kilka przykładów prosto z neta: domy we wsi Przybynów, ogrodzenie.
Dotarliśmy do Częstochowy i od razu na obiad do wcześniej ogarniętej pizzerii (z dobrą oceną w Google). Przy okazji Olek zaliczył twarde lądowanie (wyglądało naprawdę kiepsko!), w efekcie czego ucierpiało kolano (zdarł je do krwi) oraz górna rura ramy roweru. Co prawda mieliśmy dużo wolnego czasu, jednak na pizze czekaliśmy chyba z dwie godziny! Na szczęście pociąg nieco się spóźnił, więc mieliśmy czas, aby spokojnie zapakować swoje rowery i zająć miejsce w wagonie. Na sam koniec humor poprawił nam dziadek-rowerzysta robiąc ogólny roz****dol w pociągu (coś mu nie pasowało), na koniec okazało się że jest pozytywnym człowiekiem, a na stare lata zbiera odznaki poprzez "zdobywanie" kolejnych miejsc, zwiedza Polskę i Europę, realizuje pasje podróżnicze - no MEGA!
Wycieczka super, przeżycie duże. Trochę jednak żal, że zrobiłem tak mało zdjęć, no i ta nieszczęsna kontuzja... Jednak wpadło parę kilometrów oraz zaliczone kolejne 7 gmin! :cool:

Statystyki trasy
DST: 140,15 km
MXS: 55,6 km/h
AVS: 21,7 km/h
TM: 6:27 h

Link Komentarze (0)


Richtung: Katowice (Nikiszowiec)

Kategoria: Rower '17
Wysłano: 21.05.2017 23:46, Edytowany: 08.11.2017 21:28

Dzisiaj po 9 wraz z Grupą Rowerową PK, tj. Martyną, Olkiem i Wojtkiem ruszyłem na "podbój" Śląska - czyli zobaczyć najsłynniejsze górnicze osiedle - Nikiszowiec, uznane za Pomnik historii.
Pogoda dopisywała, choć nie było najcieplej i okresowo mocno wiało. Początkowo kierowaliśmy się przez Mydlniki w stronę Tenczyńskiego Parku Krajobrazowego.
http://blog.pioder.pl/upload/20170521_03.JPG
Okolice Brzoskwini
Będąc bardzo blisko okazałych ruin, dodatkowo niedawno udostępnionych do legalnego zwiedzania, nabyliśmy bilety i poszliśmy zwiedzać Zamek Tenczyn. Co prawda, chwilę nam to zajęło, ale jeżeli ktoś jest w pobliżu - szczerze polecam!
http://blog.pioder.pl/upload/20170521_06.JPG
Na Zamku Tenczyn
Z zamku pomknęliśmy przez Puszczę Dulowską. Jest tam dość płasko, spokojnie. Warto się wybrać, choćby zabierając rowery samochodem lub pociągiem (do Woli Filipowskiej).
http://blog.pioder.pl/upload/20170521_37.JPG
W Puszczy Dulowskiej
Patrzymy na nawigację, a tu jakiś zbiornik wodny - nie mogliśmy go przegapić :cool:
http://blog.pioder.pl/upload/20170521_38.JPG
Nad Zalewem Chechło
Każdy z nas zaczął robić się głodny. Padła szybka decyzja - w Chrzanowie jedziemy na kebaba. Olek dostał cynk od kolegi, że najlepszy w mieście to Antalya Kebab. Podobno duży "kebap (mięso, sos)" jest tak wielki, że trudno go zjeść od razu. Z Wojtkiem nie mieliśmy z nim żadnego problemu :lol:
http://blog.pioder.pl/upload/20170521_olo_01.jpg
Na chrzanowskim rynku
Najedzeni kręcimy dalej. Za miastem wjechaliśmy do jakiegoś lasu, mknąc drogą na styku województw. Dodatkowo, gdzieś się pogubiliśmy i trafiliśmy blisko zbiornika Dziećkowice. Na szczęście zła droga za jakiś czas się skończyła i wjechaliśmy na asfalt w okolicach Mysłowic.
http://blog.pioder.pl/upload/20170521_40.JPG
Gdzieś w lesie na styku województw
Trochę krążenia tu i ówdzie przez Katowice i znaleźliśmy się u celu - w Nikiszowcu. Osiedle robi wrażenie, natomiast przejeżdżające autobusy przez sam jego środek z pełną prędkością obok gustownych leżaków jednej z nikiszowskich kawiarni to niezbyt dobry pomysł :|
http://blog.pioder.pl/upload/20170521_44.JPG
Familoki w Nikiszowcu
Czas na relaks, lokalne lody i robienie zdjęć. Po dłuższej przerwie ruszamy w stronę centrum, dworca PKP. Na sam koniec naszych wojaży zagapiłem się na Datacenter 3S.pl, wjechałem na jedyną na ulicy dziurę i zrobiłem takiego fikołka, że nie jeden akrobata z cyrku mógłby się powstydzić ;) Szczęśliwie ani ja ani mój rower nie ucierpiał.
Jeszcze zajechaliśmy pod Spodek zrobić zdjęcie i zobaczyć kładkę nad ul. Olimpijską.
http://blog.pioder.pl/upload/20170521_46.JPG
Pod katowickim Spodkiem
Przed odjazdem było troszkę nerwowo, długie kolejki do kas biletowych i mało czasu. Na szczęście zdążyliśmy i pociągiem bezpiecznie dotarliśmy do Krakowa.

Statystyki trasy
DST: 100,93 km
MXS: 52,2 km/h
AVS: 17,5 km/h
TM: 5:45 h


Foto: Olek, ja
Link Komentarze (0)


Plażingowo

Kategoria: Rower '17
Wysłano: 19.05.2017 21:20, Edytowany: 02.10.2017 20:14

Siema!
Ostatnio jest coraz cieplej - nic tylko jechać gdzieś na rowerze! Wraz z Łukaszem postanowiliśmy zmotywować Grześka na wspólny wypad. Padło na Kryspinów - można się przejechać i poopalać, a jednocześnie rozpocząć sezon na rekreację nad wodą :D
Urwałem się szybciej z zajęć, aby już przed 12 wyjechać z mieszkania. Mknęliśmy po wałach wiślanych, a następnie nową drogą łączącą DW780 z autostradą wjechaliśmy do Kryspinowa. Jeszcze kawałeczek przez drogi polne i jesteśmy nad Zalewem na Piaskach.
http://blog.pioder.pl/upload/20170519_141502979.jpg
Nad wodą
Ludzi nie było zbyt wielu. W sumie nie ma co się dziwić, do wakacji daleko, normalny dzień pracy. Po prawej od nas byli jacyś Duńczycy lub inna nacja z Beneluksu (nie przysłuchiwaliśmy się). Dopiero później frekwencja zaczęła się poprawiać.
Po dwóch godzinach stwierdziliśmy, że jak na pierwszy raz wystarczy i postanowiliśmy wracać. Tym razem obraliśmy drogę na Olszanicę. Na początku mieliśmy nieco pod górkę, co w połączeniu ze słońcem dało się we znaki. Mimo to mieliśmy krótszą trasę, więc jazda zajęła nam mniej czasu i na mieszkaniu pojawiliśmy się około 16.

Statystyki trasy
DST: 35,204 km
MXS: 49,4 km/h
AVS: 21,3 km/h
TM: 1:39 h
Link Komentarze (0)


NRR #10 - Forty 2/3

Kategoria: Rower '17
Wysłano: 17.05.2017 02:44, Edytowany: 02.10.2017 19:33

Minął tydzień, nastała godzina 20, więc punktualnie wyjechałem wraz z Grupą Rowerową PK na drugi etap wycieczki po CK Twierdzy. Tym razem zaopatrzony w GPS i dokładną lokalizację fortów ruszyłem na czele grupy. Ślad GPX nie był idealny, dlatego musieliśmy cofnąć się w lesie witkowickim i pomknąć szosą. Pierwszy, choć krótki postój zrobiliśmy pod fortem Węgrzce.
http://blog.pioder.pl/upload/20170516_02.jpg
Fort Węgrzce
Dotarliśmy również do fortu Łysa Góra, jednak ogrodzenie obiektu przez dewelopera uniemożliwiało nam zwiedzanie obiektu :( Podobnie było w kilku innych przypadkach. Z ciekawszych atrakcji na trasie były forty Batowice i Mistrzejowice - oba opuszczone i wykorzystywane obecnie jako noclegownie przez bezdomnych.
http://blog.pioder.pl/upload/20170516_03.jpg
Tylne wejście
Nie chcąc przeszkadzać w niełatwej egzystencji obecnym lokatorom, nie eksplorowaliśmy jednego skrzydła obiektu. Natomiast same głosy nadchodzące z oddali, z ciemności potęgowały wrażenie, iż w obiekcie straszy :lol:
http://blog.pioder.pl/upload/20170516_06.jpg
Grupowo w forcie Batowice
Ostatnim obiektem, jaki odwiedziliśmy na trasie był fort Krzesławice - obecnie wykorzystywany jako dom kultury. W tym miejscu postanowiliśmy skrócić trasę i zjechać już bezpośrednio na Kazimierz.
http://blog.pioder.pl/upload/20170516_07.jpg
Na forcie Krzesławice
Podczas powrotu zdarzyła się bardzo nieprzyjemna kraksa. Nie widziałem jej, natomiast łomot podczas zderzenia był nieziemski. Dobrze, że osoba poszkodowana miała kask, że w ogóle nie połamała sobie kończyn. IMO "piłowanie hamulców", wiedząc, że jedzie bezpośrednio za tobą druga osoba jest, lekko mówiąc, szczytem bezmyślności i głupoty.

Statystyki trasy
DST: 46,251 km
MXS: 41,8 km/h
AVS: 16,7 km/h
TM: 2:46 h
Link Komentarze (0)


NRR #9 - Forty 1/3

Kategoria: Rower '17
Wysłano: 10.05.2017 10:49, Edytowany: 19.09.2017 23:11

Na początku sezonu zaproponowałem na forum grupy, aby przemierzyć szlak krakowskich fortów. Razem z Olkiem postanowiliśmy zrealizować trasę w ramach Nocnych Rajdów Rowerowych. Dostałem zielone światło, zrobiłem ślady GPX, wydarzenia na Facebooku, odpowiednią promocję, aż nadszedł dzień wyjazdu.
http://blog.pioder.pl/upload/twierdza_krakow.jpg
Żółto-czarno-żółty szlak Twierdzy Kraków
Wczoraj punktualnie o 20 wyjechaliśmy z Politechniki i kierowaliśmy się w stronę Zwierzyńca. Początkowo plan zakładał zwiedzenie wszelkich dzieł CK Twierdzy w Lesie Wolskim, niestety ze względu na niedawne opady postanowiliśmy skrócić trasę. Ze swoją Nokią nieco gubiłem się na szlaku, jednak udało się nam zahaczyć o fort Skała, Kościuszko, Olszanica i parę innych mniejszych obiektów. Chciałem zobaczyć więcej, jednak grupa była za wstąpieniem gdzieś na wieczorną integrację i ostatecznie wycieczkę zakończyliśmy w Mydlnikach.

Statystyki trasy
DST: 33,853 km
MXS: 50,3 km/h
AVS: 15,5 km/h
TM: 2:11 h

Link Komentarze (0)


« Pierwsza « Poprzednia
1 z 2

Powered by sBLOG XHTML 1.0 Strict PHP CSS
Cytowanie wypowiedzi oraz kopiowanie zdjęć z bloga bez informacji o źródle surowo zabronione!
Lokalny czas: 20.06.2018 00:16 GMT+1

Powered by sBLOG © 2006 Servous
Theme & mods: 2008-2017 © PioDer