ja i moje hobby

O mnie

Ja
Piotr D.

Wiek: 24
Hobby: IT, DIY, rower, działka
XMPP: piotrek[na]pioder.pl
Email: piotrek[na]pioder.pl
GG: 6802998

Kalendarz

« Marzec 2017 »
P W S C P S N
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31

Rower

Dystans w sezonie:
  • 2008 - 336 km
  • 2009 - 949,4 km
  • 2010 - 1141,8 km
  • 2011 - 2224,1 km
  • 2012 - 1779,9 km
  • 2013 - 1155,3 km
  • 2014 - 1355,5 km
  • 2015 - 4518,1 km
  • 2016 - 4050,9 km
  • 2017 - 3080 km (14.09)

Rekordy:
  • MXS: 73,3 km/h (2.08.15)
  • DST: 282,5 km (28.08.16)
  • AVS: 25 km/h (28.07.15)

GPSies

Grupa Turystyki Rowerowej Politechniki Krakowskiej

Styl

Subskrypcja

RSS Articles
RSS Comments

Administrator

Licznik odwiedzin

86003

NRR #5 - Korzkiew

Kategoria: Rower '17
Wysłano: 29.03.2017 00:47

Dzisiaj (a w zasadzie wczoraj) ruszyliśmy na kolejną nocną wycieczkę. Tym razem prowadził nas Bartek, który od tego roku zaczął z nami jeździć :)
http://blog.pioder.pl/upload/20170328_01.jpg
Pierwszym punktem był Dworek Białoprądnicki, a później przez Witkowice jechaliśmy ku fortowi Zielonki/Marszowice. Co prawda był szlaban, jednak szybko z nim poradziliśmy sobie :D
Później kawałek szliśmy przez jakieś pole, trochę chaszczy, aż dotarliśmy do asfaltu. Ekipa podzieliła się. Ja wraz z najszybszymi (w tym kilkoma dziewczynami!) pomknęliśmy z przodu, reszta zaś była nieco z tyłu. Nie powiem, daliśmy czadu :D
Przerwa w Korzkwi. Tradycyjnie, nowi uczestnicy wycieczki obowiązkowo przedstawili się. My również powiedzieliśmy kilka słów o sobie, tak więc każdy każdego mniej-więcej poznał. :) Na koniec Olek wręczył szprychówki.
http://blog.pioder.pl/upload/20170328_02.jpg
Niestety, stał się dramat. Jedna dziewczyna poprosiła Olka o dopompowanie przedniego koła, a że dętka była stara, pękła tuż przy wentylku :( Próbowaliśmy coś z tym zrobić, jednak bezskutecznie. Ostatecznie wyciąłem w łatce dziurę na wentylek i "na wcisk" założyłem ją na dętkę. Powietrze schodziło, jednak dało się dojechać do Krakowa. Uff...

Statystyki trasy
DST: 33,412 km
MXS: 47,9 km/h
AVS: 15,8 km/h
TM: 2:06 h



Foto: Olek, Michał
Link Komentarze (0)


Szybki powrót

Kategoria: Rower '17
Wysłano: 27.03.2017 22:50

Jako, że wszystko co dobre szybko się kończy nadszedł dzisiaj ten dzień, kiedy trzeba wracać do Krakowa.
http://blog.pioder.pl/upload/20170327__01.jpg
Czołg T-34 jako pomnik w Gliwicach
Zanim to nastąpiło, z Radkiem podjechaliśmy pod Radiostację Gliwicką.
http://blog.pioder.pl/upload/20170327__04.jpg
Pod masztem
Później zrobiliśmy małe zakupy, wróciliśmy do domu, a po wrzuceniu czegoś "na ząb" wybraliśmy się rowerami po Marysię. Na nieszczęście, Radek najechał na jakieś szkło i ma do wymiany oponę :(
Dokarmiony przed wyjazdem, pożegnałem się i o 16:50 wyruszyłem w drogę powrotną. Zmodyfikowałem nieco ślad, aby nie tłuc się wzdłuż autostrady. Na szczęście tym razem wiatr miałem w plecy, dzięki czemu mogłem utrzymywać niezłe tempo :cool:
http://blog.pioder.pl/upload/20170327_06.JPG
Rynek w Katowicach
Tak pędziłem, że w Katowicach znalazłem się praktycznie godzinę przed odjazdem pociągu. Postanowiłem podjechać pod Spodek! :lol:
http://blog.pioder.pl/upload/20170327_15.JPG
Pod katowickim Spodkiem
Pokręciłem się jeszcze po katowickim rynku, po czym obrałem drogę na dworzec. Po dwóch godzinach tłuczenia się na odległości 75 km byłem w domu.

Statystyki trasy
DST: 37,658 km
MXS: 42,5 km/h
AVS: 22,6 km/h
TM: 1:40 h



W tym roku mam już przejechane 517,6 km :cool:

Podziękowania dla Marysi i Radka za gościnę i fajnie spędzony czas! :)
Link Komentarze (0)


Śląski wmordewind

Kategoria: Rower '17
Wysłano: 25.03.2017 18:12, Edytowany: 26.03.2017 22:29

Hello,
Korzystając z tego, że jestem w Gliwicach wraz z moim czołgiem (czyt. czarnym Magnumem), Marysia i Radek zaproponowali przejażdżkę po okolicy. Czemu nie :cool:
Wyjechaliśmy po 12-stej. Pogoda dopisywała, temperatura iście wiosenna, nastrój pozytywny, a zza chmur przebłyskiwało słońce. Po prostu idylla.
http://blog.pioder.pl/upload/20170325_08.JPG
Gdzieś na trasie
A na poważnie - wiało niemiłosiernie! Na pustych przestrzeniach, nieosłoniętych lasem (w nim było nieco lepiej) wiatr szalał jak chciał, utrudniając nam przemieszczanie się. My jednak nie odpuszczaliśmy i dzielnie pokonywaliśmy kolejne kilometry.
http://blog.pioder.pl/upload/20170325_11.JPG
Grupowo na alejce
Po drodze mijaliśmy chyba jakąś stadninę koni.
http://blog.pioder.pl/upload/20170325_12.JPG
W lesie mieliśmy chwilę wytchnienia i mogliśmy pozwolić sobie na szybszą jazdę.
http://blog.pioder.pl/upload/20170325_15.JPG
Później wjechaliśmy na jakąś drogę polną. Nie przygotowałem się na to ani psychicznie, ani technicznie (mój czerwony Magnum lepiej sprawdziłby się w tych warunkach).
http://blog.pioder.pl/upload/20170325_17.JPG
Pomiędzy polami ornymi
Dotarliśmy do Sośnicowic. Co ciekawe, na Śląsku miejscowości z dużym odsetkiem ludności niemieckiej mają podwójne nazwy.
http://blog.pioder.pl/upload/20170325_18.JPG
Sośnicowice/Kieferstädtel
Kolejną miejscowością była Żernica. Moją uwagę przykuł drewniany kościółek w środku miejscowości.
http://blog.pioder.pl/upload/20170325_31.JPG
Żernica - w tle kościół św. Michała
Przemieszczając się dalej lokalnymi drogami, po raz kolejny rzuciły mi się w oczy drzewa przy drodze. W odróżnieniu od tego, jak wygląda to w Małopolsce i na Podkarpaciu, na Śląsku często rosną między rowem, a jezdnią, stanowiąc niemałe zagrożenie w razie poślizgu lub wypadku. Wiele z tych drzew na wysokości białej farby ma uszkodzoną korę od zatrzymania się na nich pojazdów.
http://blog.pioder.pl/upload/20170325_32.JPG
Śląska szosa
Kolejny przystanek zrobiliśmy na wiadukcie nad A4.
http://blog.pioder.pl/upload/20170325_34.JPG
Autostrada w stronę Opola
Później już prosto - fajną utwardzoną ścieżką dojechaliśmy do Gliwic, a przed powrotem do domu robiąc jeszcze małe zakupy :)

Statystyki trasy
DST: 34,877 km
MXS: 36,3 km/h
AVS: 17,6 km/h
TM: 1:58 h



Podziękowania dla Marysi i Radka za super wycieczkę! :cool:
Link Komentarze (0)


Ekspresowo przy A4

Kategoria: Rower '17
Wysłano: 24.03.2017 20:28

Cześć!
Rozpoczynając poważnie prace nad moją magisterką stanąłem w miejscu, w którym niezbędna okazała się konsultacja elektroniczna. Z racji, że mój wujek ogarnia te tematy, postanowiłem go odwiedzić. Pociągi niestety przez stan infrastruktury PKP nie jeżdzą bezpośrednio do Gliwic, toteż zdecydowałem się wsiąść w osobówkę do Katowic, a resztę trasy przejechać rowerem :cool:
Wyruszyłem o 12:46 z przystanku Kraków Łobzów. Niestety, w pociągu było dość tłoczno, więc jakoś z boku umiejscowiłem swój jednoślad, a sam zająłem miejsce na... ogrzewaniu. Na moje nieszczęście po chwili gorąc był nie do wytrzymania i musiałem ustąpić. Dopiero w okolicach Woli Filipowskiej zrobiło się w miarę luźno i resztę trasy przebyłem w cywilizowanych warunkach.
http://blog.pioder.pl/upload/20170324_02.JPG
Ulica w Katowicach przy A4
W Katowicach znalazłem się przed godziną 15 i po szybkim ustawieniu GPS ruszyłem w drogę. Jechałem zgodnie ze śladem, który dnia poprzedniego wytyczyłem. Niestety, mimo, że de facto jechałem się zwykłą drogą obok A4, to czułem się, jakbym poruszał się ekspresówką. Dopiero po dojechaniu do Rudy Śląskiej i po minięciu trudnego (z punktu widzenia rowerzysty) skrzyżowania wskoczyłem na ścieżkę rowerową, na której czułem się w miarę bezpiecznie. Przez Halembę i DK44 jechałem tak, jak w czerwcu, dlatego nie miałem większych problemów :)
http://blog.pioder.pl/upload/20170324_05.JPG
W Gliwicach
Troszkę w samym mieście kluczyłem, natomiast do Marysi i Radka dotarłem punktualnie na godzinę 17:00 :cool:

Statystyki trasy
DST: 34,635 km
MXS: 45,7 km/h
AVS: 21,6 km/h
TM: 1:36 h

Link Komentarze (0)


NRR #4 - Skawina

Kategoria: Rower '17
Wysłano: 22.03.2017 01:21

Czołem!
Na tą wycieczkę czekałem przez tydzień. Powiem więcej - w dzień wyjazdu pościłem od obiadu, aby w miejscu docelowym skoczyć na kebaba! :lol:
Troszkę się spóźniłem, ale na szczęście grupa poczekała na mnie i ruszyliśmy 20:10 standardowo z dziedzińca Politechniki. Na wczorajszej wycieczce widziałem wiele nowych twarzy - wygląda na to, że pomysł z nocnymi wycieczkami w środku tygodnia chwycił! :) Pojawił się też dawno nie widziany Kuba - szosowy wymiatacz w naszej grupie :D
http://blog.pioder.pl/upload/20170321_01.jpg
Grupowo w Skawinie
Olek prowadził nas dzielnie przez Zakrzówek, Ruczaj, a następnie DK44 prosto do Skawiny. Przy wyjeździe z miasta było słabo - spory ruch, brak oświetlenia, węzeł autostradowy (jechałem tamtędy w 2014 roku - link), na szczęście dotarliśmy bezpiecznie do skawińskiego rynku.
http://blog.pioder.pl/upload/20170321_04.jpg
Rynek w Skawinie nocą
Na miejscu Kuba, jako bardziej doświadczony rowerzysta pokazywał nam techniki jazdy i sygnalizacji w grupie. W sumie faktycznie jest to bardzo potrzebne, gdyż jadąc rower-w-rower nikt nie zasygnalizował dziury i w jednym miejscu o mało nie miałbym wywrotki...
Uderzamy na kebaba! Z Olkiem obraliśmy azymut i w drogę. Na szczęście było blisko, dotarłem i zamówiłem pierwszy :cool:
http://blog.pioder.pl/upload/20170321_03.jpg
Kebab Królewski
Drogę powrotną Olek zaplanował nieco inaczej: skierowaliśmy się w stronę Brzyczyny i do Krakowa wjechaliśmy bardziej od południa. Przy okazji zatrzymaliśmy się chwilkę na Skałkach Twardowskiego :)

Statystyki trasy
DST: 42,289 km
MXS: 42,7 km/h
AVS: 16,8 km/h
TM: 2:30 h



Pozdrawiam :cool:
Link Komentarze (0)


« Pierwsza « Poprzednia
1 z 2

Powered by sBLOG XHTML 1.0 Strict PHP CSS
Cytowanie wypowiedzi oraz kopiowanie zdjęć z bloga bez informacji o źródle surowo zabronione!

Powered by sBLOG © 2006 Servous
Theme & mods: 2008-2016 © PioDer