ja i moje hobby

O mnie

Ja
Piotr D.

Wiek: 23
Hobby: IT, DIY, rower, działka
XMPP: piotrek[na]pioder.pl
Email: piotrek[na]pioder.pl
GG: 6802998

Kalendarz

« August 2016 »
P W S C P S N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31

Rower

Dystans w sezonie:
  • 2008 - 336 km
  • 2009 - 949,4 km
  • 2010 - 1141,8 km
  • 2011 - 2224,1 km
  • 2012 - 1779,9 km
  • 2013 - 1155,3 km
  • 2014 - 1355,5 km
  • 2015 - 4518,1 km
  • 2016 - 3412,4 km (28.08)

Rekordy:
  • MXS: 73,3 km/h (2.08.15)
  • DST: 282,5 km (28.08.15)
  • AVS: 25 km/h (28.07.15)

GPSies

Grupa Turystyki Rowerowej Politechniki Krakowskiej

Styl

Subskrypcja

RSS Articles
RSS Comments

Administrator

Licznik odwiedzin

78974

Lasowo vol 2

Kategoria: Rower '16
Wysłano: 07.08.2016 22:57, Edytowany: 22.08.2016 13:22

Po 16 wraz z Przemkiem i Robertem wyruszyliśmy na krótką wycieczkę. Na początku pokonaliśmy Zniesienie i Zielonkę, a następnie drogą stu zakrętów dotarliśmy do Prałkowiec. Przez las i Dybawkę Górną dojechaliśmy do Zalesia.
http://blog.pioder.pl/upload/20160807_174119.jpg
Wdrapywanie się na ambonę
W odróżnieniu od czwartkowej wycieczki postanowiliśmy zjechać drogą polną prosto do Olszan.
http://blog.pioder.pl/upload/20160807_174624.jpg
Widok na Olszany
Pojechaliśmy szlakiem Green Velo (Robert jeszcze wcześniej nie miał okazji). W Krasicach obraliśmy drogę przez kładkę. Wcześniej nie jeździłem tamtędy, więc nie wiedziałem co nas czeka. Okazało się, że do Reczpola musimy pokonać jeszcze 4-kilometrowy podjazd...
Na szczęście końcówka była dość przyjemna - zjazd do Korytnik, długa prosta i powrót do Przemyśla. Ot taka niedzielna szybka przejażdżka.

Statystyki trasy
DST: 41,830 km
MXS: 58,8 km/h
AVS: 16,1 km/h
TM: 2:36 h

Foto: Robert
Link Komentarze (0)


Przecierając szlak Green Velo

Kategoria: Rower '16
Wysłano: 04.08.2016 21:25, Edytowany: 22.08.2016 11:00

Siema!
Ustawiłem się dzisiaj z Przemkiem na wycieczkę po lasach. Miał jechać jeszcze Robert, ale coś mu wypadło i ruszyliśmy we dwójkę.
Początkowo jechaliśmy DW884 i w Łętowni asfaltem dojechaliśmy do Bełwina. Praktycznie cały czas pod górę, jedynym ułatwieniem była tyle co położona nowa nawierzchnia. Za ostatnim gospodarstwem rozpoczęła się droga szutrowa i dość spory podjazd. Do tego słońce paliło niemiłosiernie.
http://blog.pioder.pl/upload/20160804_124035.jpg
Na szlaku
Po wyjechaniu Średnia "uraczyła" nas piękną panoramą okolic Sanu :)
http://blog.pioder.pl/upload/20160804_125219.jpg
Widoki ze Średniej
Na szczęście od tego momentu mieliśmy z górki, wskoczyliśmy na szlak Green Velo. Według pomarańczowych tabliczek zjazd ma o nachylenie 4%, moim zdaniem to wartość uśredniona bo odcinkami było bardzo stromo :lol: Przez Wolę Krzywiecką dojechaliśmy do Krzywczy (tam postój na zakup prowiantu), a następnie udaliśmy się w okolice nowego mostu na chwilę odpocząć.
http://blog.pioder.pl/upload/20160804_132356.jpg
Nowy most Krzywcza-Chyrzyna
Osobiście jechałem po raz pierwszy tym odcinkiem rowerem. Mijaliśmy kilka wiosek, które w zasadzie zabudowane są domkami letnimi. Bliskość Sanu, niewielka odległość od miasta oraz świeże powietrze zachęcają do wypoczynku w tym miejscu.
http://blog.pioder.pl/upload/20160804_135525.jpg
Gdzieś między Olszanami, a Chyrzyną
Dojechaliśmy do Olszan. Po przecięciu DK28 szlak Green Velo prowadził po żwirowej drodze. Dla turysty z sakwami porażka :| Kto wpadł na taki głupi pomysł? :o Pochwalić można natomiast elegancki mostek nad Olszanką.
http://blog.pioder.pl/upload/20160804_142338.jpg
Drewniany mostek nad Olszanką
Przed wyjazdem na Zalesie zatrzymaliśmy się w cieniu pod kapliczką MB Kalwaryjskiej. Podjazd był długi i męczący, ale do przejechania. Co ciekawe, kilka minut za nami jechała ekipa sakwiarzy, którzy chcą przejechać całą nową ścieżkę... drogą żwirową też jechali...
Na górce odbiliśmy w lewo i przed wjazdem do lasu zatrzymaliśmy się na chwilkę zrobić parę fotek.
http://blog.pioder.pl/upload/20160804_150311.jpg
Widok na Zalesie
Dalej pomknęliśmy drogą szutrową przez las i czarnym szlakiem obok fortu Prałkowce. Nie da się go zwiedzić, jest mocno zarośnięty. W Prałkowcach odbiliśmy na nową ścieżkę rowerową wzdłuż Sanu.
http://blog.pioder.pl/upload/20160804_154408.jpg
Za wodociągami

Statystyki trasy
DST: 55,437 km
MXS: 61,2 km/h
AVS: 16,4 km/h
TM: 3:26 h



Foto: Przemek
Link Komentarze (0)


Zmiana planów czyli... słabo

Kategoria: Rower '16
Wysłano: 31.07.2016 20:53, Edytowany: 21.08.2016 13:19

Siema!
Wróciłem dwa tygodnie temu, chociaż nie tak, jak sobie zaplanowałem.
W sobotę 16-go o 5 rano ruszyłem tradycyjnie rowerem do Przemyśla. Byłem jak dętka, pogoda nie dopisywała - zanosiło się na deszcz. Z wielkim bólem stwierdziłem, że to nie mój dzień i wracam do Krakowa :(
Ruszyłem pociągiem przed 10. W sumie była to rozsądna decyzja bo po drodze faktycznie padało i zmókłbym jak kura. Od tego czasu, można powiedzieć, zajmowałem się dzień w dzień pracami "budowlanymi" i moja jazda na jednośladzie (z wyjątkiem kilka razy objechania miasta) sprowadzała się do przemieszczania z punktu A do B (około 10 km).

Trochę zmęczony taką egzystencją postanowiłem w końcu ruszyć się gdziekolwiek. Miało być ambitnie (Jarosław), ale Olek (kumpel z Grupy Rowerowej PK) będąc akurat w okolicy dał cynk, że zaraz lunie. Nie chciałem ryzykować i postanowiłem objechać pętlę krasiczyńską. Pogoda pod Przemyślem nie była zła, a kondycja po dwóch tygodniach jakaś się zachowała, dlatego też wybrałem się jeszcze na Dybawkę Górną, a następnie drogą Stu Zakrętów na Zielonkę. Pierwszą rzeczą, która przykuła moją uwagę to Miejsca Obsługi Rowerzystów w ramach trasy Green Velo.
http://blog.pioder.pl/upload/20160731_01.jpg
MOR w Prałkowcach
Zauważyłem też, że drogowskazy forteczne mają już tabliczki.
http://blog.pioder.pl/upload/20160731_02.jpg
Gdzieś w lesie
Na koniec odbiłem jeszcze w stronę Grochowiec i asfaltem wróciłem do Przemyśla. Ot, taka krótka wycieczka, aby całkiem nie wyjść z formy.

Statystyki trasy
DST: 42,121 km
MXS: 44 km/h
AVS: 20,3 km/h
TM: 2:04 h

Pozdrawiam
Link Komentarze (0)


Rowerem nad morzem - część III

Kategoria: Rower '16
Wysłano: 13.07.2016 17:27, Edytowany: 21.08.2016 21:37

Cześć!
Dzisiaj wspólnie z Luizą i Wojtkiem wyruszyliśmy objechać Trójmiasto. Trasa do Gdańska taka jak rok temu, z małą różnicą - każdy był na swoim rowerze :lol: W Orłowie niestety zakaz ruchu rowerów w okresie letnim między 10-18.
http://blog.pioder.pl/upload/20160713_04.jpg
Molo w Orłowie
Podjechaliśmy pod Latarnię morską, pominęliśmy natomiast Twierdzę Wisłoujście, kierując się prosto pod stadion. Tam zrobiliśmy krótką przerwę.
http://blog.pioder.pl/upload/20160713_09.jpg
Stadion Energa Gdańsk
W odróżnieniu od ubiegłorocznej, skierowaliśmy się do centrum. Po drodze mijaliśmy pomnik-czołg, pierwszy raz widziałem coś takiego (więcej można przeczytać na Wikipedii)
http://blog.pioder.pl/upload/20160713_10.jpg
Pomnik - czołg
Staromiejska zabudowa z czerwonej cegły zdecydowanie wyróżnia się i ma swój klimat.
http://blog.pioder.pl/upload/20160713_11.jpg
Dworzec Gdańsk Główny i okolice
Na Długim Targu oczywiście tłoczno.
http://blog.pioder.pl/upload/20160713_13.jpg
Długi Targ
Zdecydowaliśmy się wracać nieco inaczej, a dokładniej DW468 łączącą wszystkie trzy miasta. Na znacznej długości znajduje się droga dla rowerów.
http://blog.pioder.pl/upload/20160713_20.jpg
DDR w Gdańsku
Po drodze mijaliśmy nowoczesny kampus Uniwersytetu Gdańskiego.
http://blog.pioder.pl/upload/20160713_21.jpg
UG
W Gdańsku rozdzieliśmy się; Wojtek z Luizą pojechali jeszcze załatwić jedną rzecz, ja natomiast byłem padnięty (wczorajsze kilometry dały się we znaki) i pojechałem na mieszkanie.

Statystyki trasy
DST: 60,583 km
MXS: 44,3 km/h
AVS: 15,7 km/h
TM: 3:50 h

Wyjazd nad morze mogę zaliczyć do bardzo udanych. Zrelaksowałem się, wypocząłem oraz trochę zwiedziłem. Nie byłoby tego gdyby nie Luiza i Wojtek, którym bardzo serdecznie dziękuję za gościnę i spędzony wspólnie czas! :cool:
Link Komentarze (1)


Rowerem nad morzem - część II

Kategoria: Rower '16
Wysłano: 13.07.2016 17:26, Edytowany: 17.08.2016 19:15

Wczorajszy dzień nad morzem mogę zaliczyć do udanych. Wojtek pracował cały dzień, a ja postanowiłem wykorzystać dobrą pogodę i wyruszyć na północ.
Wystartowałem o 10 i skierowałem się w stronę Chylonii. Mimo dużego ruchu jechało się OK, przez cały obszar miejski biegła ścieżka rowerowa. Dopiero w Rumii musiałem zjechać na drogę. W Redzie natomiast skręciłem na DW216 w kierunku Władysławowa. Biegnie ona w znacznej części wzdłuż linii kolejowej tuż nad samym morzem. Przemieszczałem się dobrej jakości szerokim poboczem, dzięki czemu nawet spory ruch nie był problemem.
http://blog.pioder.pl/upload/20160712_01.jpg
DW216
Pierwszy postój zrobiłem na parkingu tuż nad brzegiem :cool:
http://blog.pioder.pl/upload/20160712_08.jpg
Kaczy winkiel
W Swarzewie odbiłem na drogę rowerową, poprowadzoną śladem zlikwidowanej nitki kolejowej Swarzewo-Krokowa. Wzdłuż ścieżki rozciągała się farma wiatrowa. Wspominałem już że im bliżej na północ tym bardziej wiało?
http://blog.pioder.pl/upload/20160712_12.jpg
Turbiny wiatrowe
Ostatecznie w Łebczy obrałem kierunek na północ. Po około dziesięciu kilometrach znalazłem się najdalej na północ w Polsce - w Jastrzębiej Górze. Żeby nie było tak pięknie, podczas szukania obelisku nie zauważyłem korzenia i przeleciałem przez kierownicę :lol:
http://blog.pioder.pl/upload/20160712_23.jpg
Gwiazda Północy
Ciekawy był też drogowskaz - kurcze, wszędzie daleko!
http://blog.pioder.pl/upload/20160712_26.jpg
Drogowskaz
Nieco dalej był dobry punkt widokowy z klifu na plażę, która jest de facto najbardziej wysuniętym miejscem w Polsce
http://blog.pioder.pl/upload/20160712_28.jpg
Plaża w Jastrzębiej Górze
No, ale przede mną spory kawał do przejechania. Ruszyłem do Władysławowa (droga z kostki brukowej - moje nadgarstki umierały!), które właściwie przejechałem "tranzytem". Wskoczyłem na drogę rowerową do Helu. 35 kilometrów ścieżki bez przerw. Co prawda z kostki fazowanej ale lepszy rydz niż nic. Po drodze po prawej stronie miałem prawie non-stop morze, mijałem jakieś małe lądowisko dla samolotów, przystań dla jachtów, campingi i inne. W końcu dotarłem do miejscowości docelowej.
http://blog.pioder.pl/upload/20160712_36.jpg
Hel
Hel jest znany z tego iż jest to podobno początek Polski (jak mogłem odczytać z ramek tablic rejestracyjnych), jest również ostatnią miejscowością Półwyspu Helskiego oraz posiada historyczne fortyfikacje. Nie zwiedzałem ich, ale zrobiły na mnie pozytywne wrażenie. Następnym razem przyjrzę się im uważniej...
Najpierw minąłem miejski deptak oraz udałem się na solidny obiad.
http://blog.pioder.pl/upload/20160712_38.jpg
W Helu
Następnie wzdłuż kolejnych obiektów wojskowych i dość nieciekawą ścieżką dostałem się na plażę. Otwarte morze - to jest to. Nie omieszkałem oczywiście (w ramach możliwości) wejść do wody oraz chwilkę zażyć słońca na plaży :cool:
http://blog.pioder.pl/upload/20160712_42.jpg
Rower na plaży
Po dłuższej przerwie stwierdziłem że czas na powrót. Nie wiedziałem o której jest pociąg, więc "na spontana" ruszyłem na stację. Na moje nieszczęście ten właśnie odjeżdżał, kolejny był za dwie godziny, a poza tym nie można było kupić już miejsca na rower i to, czy pojadę, czy nie zależało od dobrej woli konduktora :( Stwierdziłem, że tyle czekać nie będę i zrobiłem sobie luzacką przejażdżkę do zakamarków miasta.
http://blog.pioder.pl/upload/20160712_53.jpg
Falochron
http://blog.pioder.pl/upload/20160712_56.jpg
Kolejne kramy
http://blog.pioder.pl/upload/20160712_57.jpg
Latarnia morska
Na stację ponownie przybyłem przed czasem. Przyjechał pociąg z postawionymi wagonami piętrowymi. Konduktor kazał załadować się do ostatniego. Tylu rowerów w pociągu jeszcze nie widziałem :o
http://blog.pioder.pl/upload/20160712_58.jpg
W wagonie
Konduktor zaś był łaskawy i sam okazał się być rowerzystą :D I to nie byle jakim, w przyszłym tygodniu jedzie na rowerową pielgrzymkę do Częstochowy, często robiąc odcinki 200 km! We Władysławowie wszyscy rowerzyści wysiedli, ja natomiast w samotności wracałem do Gdyni podziwiając piękny zachód słońca :)

Statystyki trasy
DST: 106,88 km
MXS: 46 km/h
AVS: 19,8 km/h
TM: 5:24 h

Link Komentarze (0)


« Pierwsza « Poprzednia
1 z 42

Powered by sBLOG XHTML 1.0 Strict PHP CSS
Cytowanie wypowiedzi oraz kopiowanie zdjęć z bloga bez informacji o źródle surowo zabronione!

Powered by sBLOG © 2006 Servous
Theme & mods: 2008-2015 © PioDer